Menu

Zawiesina

każdy może, prawda, krytykować...

Pire z dżemem XXX

zawiesina

Tytuł tego jubileuszowego wydania Pire z dżemem sugerowałby, że powinienem napisać coś o pewnej bardzo (ekhm!) prężnej gałęzi przemysłu filmowego. Nic z tego. Będę hołdował zasadzie sformułowanej przed laty przez Magdalenę Środę: Religia jak seks - sprawą prywatną. Różni nas jednak rozumienie słów sprawa prywatna. Bo pani profesór o seksie i religii mówi i pisze właściwie bez przerwy.

*

Portal gazeta.pl śrubuje kolejne rekordy. Dwa kłamstwa w jednym czternastowyrazowym zdaniu. Kto da więcej?

Swoją drogą, cóż za finezyjnie zbudowane zdanie.

*

W sobotę był Światowy Dzień Książki, obchodzony również w Polsce - kraju, w którym literatura podłączona jest do kroplówki. Gdzie każda telewizyjna łamaga musi mieć swoją biografię, najlepiej auto. Gdzie w metrze wisi wielka reklama książki Pauliny Młynarskiej (tak, Pauliny Młynarskiej) wydanej przez Prószyński i S-ka (tak, Prószyński i S-ka). Gdzie w największym książkowym sklepie w stolicy, na półce z literaturą polską pod literą I jest jedna cieniutka książka Iwaszkiewicza i sześć książek Ingi Iwasiów. I gdzie na półce z biografiami stoją trzy (!) różne książki, których bohaterem / autorem / współautorem jest Maciej Stuhr. Czekam chwili aż swoje dzienniki wyda Franciszek Smuda.

*

Niewątpliwą korzyścią z przebywania na zwolnieniu lekarskim jest możliwość zrobienia sobie maratonu starych filmów Władysława Pasikowskiego (Demony wojny wg Goi, Reich, Słodko gorzki, Psy II: Ostatnia krew). Nie jest to może korzyść, która wynagradzałaby te utracone 20% poborów, ale gorączkę zawsze umili. Moja gorączka nie była jednak na tyle duża, bym nie zauważył, że filmy Pasikowskiego są tragicznie - do bólu schematyczne, z dialogami pisanymi z założeniem Napiszmy zajebiste dialogi, które będzie się cytować latami i z postsynchronami tak bijącymi po oczach i uszach, że bardzo zdolni aktorzy wydają się najgorszym drewnem (Baka w Reichu). A mimo to chce się te filmy oglądać, potrafią sprawiać prawdziwą przyjemność. To guilty pleasure w najlepszym wydaniu. No i jeszcze ścieżka dźwiękowa przypomina takie kawałki!

*

Nieodmiennie zadziwia mnie poczucie estetyki i higieny u osób, które własnymi rękami piszą BRUDAS na zakurzonych samochodach.

brudas

PS. To nie mój.

*

No więc nadszedł ten moment w życiu, że trzeba będzie kupić trochę mebli. Sklepów z meblami jest dużo. Po wstępnym rekonesansie stwiedziliśmy, że najbardziej znany polski producent robi meble, które spodobają nam się za czterdzieści lat. Zaś inny producent sam wyłączył się z rywalizacji o moją uwagę. Otóż u nasz w biurze leci sobie Radio Zet. I oto codziennie jestem zmuszony słyszeć, że sponsorem jakże wysmakowanego bloczku pt. Nosel kręci jest Fabryka Mebli Bodzio. Może się Pan spodziewać, Panie Bodzio, że ode mnie ani złotóweczki Pan nie powącha.

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Arek] *.neoplus.adsl.tpnet.pl

    Życzę w takim razie szybkiego powrotu do zdrowia :)

© Zawiesina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci