Menu

Zawiesina

każdy może, prawda, krytykować...

Przeszłość cię dopadnie

zawiesina
Sądź teraz Honeckera albo Pinocheta.
(z filmu Dzień świra)

Mam wrażenie, że wystąpię trochę w charakterze adwokata diabła. Dwa tematy wałkowane przez ostatni tydzień w mediach z pozoru w ogóle się nie rymują, ale jak się tak bliżej przyjrzeć, to są przykładem na to, jak władza i dziennikarze stosują podwójne standardy. A nazywają się te sprawy Zygmunt Bauman & Ewa T.

Po tym jak faszystowscy troglodyci / spadkobiercy Żołnierzy Wyklętych [niepotrzebne skreślić] zakłócili wykład Zygmunta Baumana, nie trzeba było długo czekać na reakcje publicystów i polityków. Przepraszali ministrowie kultury oraz szkolnictwa. Premier powiedział: Nie można udawać, że jak ktoś niesie symbol swastyki, używa brutalnych słów wobec polskich uczonych, to to jest lekkie wykroczenie. Tymczasem po drugiej stronie barykady odbywało się przypominanie niechlubnej przeszłości profesora. W portalu wpotylicę.pl pojawił się artykuł pod wielce zabawnym tytułem Kim naprawdę jest Zygmunt Bauman? Przeczytaj tajny dokument bezpieki. Ciekawe, że w portalu, który zieje słusznym i szlachetnym wstrętem do wszystkiego, co związane ustrojem spod znaku sierpa i młota, jako główne (co tam główne - jedyne!) źródło informacji traktuje się ubeckie dokumenty.

Co bardziej radykalni nazywają Baumana czerwonym katem i postulują powieszenie go na najbliższym drzewie. Tym delikatniejszym przeszkadza to, że filozof nigdy nie odciął się od swojej przeszłości (że można, udowodnił kilka lat temu Günter Grass). Ale i na to obrońcy naukowca znajdują odpowiedź. Paweł Wroński w Gazecie Wyborczej: [Bauman] nie przeprasza, nie przedstawia się jako ofiara heglowskiego ukąszenia. Tak wtedy myślał. Jego przeprosiny to właśnie intelektualna krytyka totalitaryzmów. Jakie to proste, prawda?

Mam wrażenie, że wybitnym intelektualistą być nie trzeba, żeby totalitaryzm krytykować (inna rzecz, że jeśli się służy przez osiem lat w KBW, to ma się przynajmniej sporo materiału do krytyki). Przecież ludzie, którzy we Wrocławiu na Baumana bluzgali, również krytykowali totalitaryzm - tyle że w sposób właściwy do swojego poziomu intelektualnego. Znając ostatnie nastroje władzy i sprzyjających jej mediów, nie sposób było nie przewidzieć, że ta forma protestu sprawi, iż meritum sprawy zejdzie na plan dalszy, a najbardziej widoczna będzie narracja pod tytułem Faszyzm podnosi głowę.

Przyznam obiektywnie, że Narodowe Odrodzenie Polski - przy całym moim wstręcie dla tej organizacji - w koncertowy sposób zaprzepaściło doskonałą okazję, by na problem zwrócić uwagę w sposób cywilizowany. Bo przecież mogli przyjść na ten uniwersytet z zaklejonymi ustami, trzymając w rękach zdjęcia zarówno majora Baumana sprzed 60 lat, jak i akowców skazywanych w sądach kapturowych, a także (a niech tam!) wydrukowane fragmenty z opinii dowódcy KBW o Baumanie (Jako Szef Wydziału Pol-Wych operacji bierze udział w walce z bandami. Przez 20 dni dowodził grupą, która wyróżniła się schwytaniem wielkiej ilości bandytów.). Czy wtedy ministrowie by przepraszali, a prezydent Wrocławia grzmiał o nacjonalistycznej hołocie? Ale cóż, to by było chyba zbyt wyrafinowane jak na NOP.

I na tym temat bym skończył, gdyby nie sprawa nauczycielki, którą opisał w Dużym Formacie Mariusz Szczygieł. Powiada on tak: Mój reportaż nie jest sygnałem do nagonki na Ewę T. Stawiam raczej pytania o to, czy osoba, która realnie się nie zmieniła, choćby w sferze poglądów, powinna mieć wpływ na model edukacji w Polsce. Naturalnie zewsząd dały słyszeć się głosy, że dzieciobójczyni w szkole pracować nie powinna. Co ciekawe, mówił to ten sam premier Tusk, który kilka dni wcześniej zżymał się na brutalne słowa wobec polskich uczonych. Ale zaraz! Jak to? Czy to nie jest logika zupełnie odwrotna do tej, którą stosowano w przypadku Baumana? Za wybitnym uczonym cień przeszłości nie może się ciągnąć, bo przecież uprawia intelektualną krytykę totalitaryzmów, natomiast pani od fizyki odmawiamy praw i godności mimo odbycia i zatarcia wyroku oraz rozpoczęcia nowej, porządnej życiowej drogi?

© Zawiesina
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci