Zawiesina
Blog > Komentarze do wpisu
« Derby
Sztuka mięsa »

Oczko

You say it's your birthday
We're gonna have a good time
(The Beatles - Birthday)

Dobra. Kończę dziś dwadzieścia jeden lat, więc znów będzie o mnie. Dosyć pieprzenia i bez zbędnych ceregieli wypełniam z tej okazji dwa kwestionariusze.

Kwestionariusz Prousta

Główna cecha mojego charakteru:
Nie jestem może piękny i bogaty, ani zbytnio utalentowany. Właściwie to jestem nudny, ale za to... Hmm... Przykro mi, nic nie przychodzi mi do głowy.

Cechy, których szukam u mężczyzny:
Żeby mu się podobały inne kobiety niż mnie.

Cechy, których szukam u kobiety:
Wzrost - góra 165 centymentrów.

Co cenię u przyjaciół:
To, że oni mnie cenią. Inaczej nie byliby przyjaciółmi.

Moja główna wada:
Są dwie szkoły (falenicka i otwocka). Jedna mówi o tym, że jestem bufonem. Druga, że tylko zgrywam bufona. Obie wersje są paskudne.

Moje ulubione zajęcie:
Oglądanie filmów, strzelanie palcami, liczenie po niemiecku, przeglądanie się w lustrze.

Moje marzenie o szczęściu:
Przelecieć się samolotem, mieć wszystkie swoje ulubione filmy na dvd, pójść na koncert Gogol Bordello.

Co wzbudza we mnie obsesyjny lęk:
Poród.

Co byłoby dla mnie największym nieszczęściem:
Utrata wzroku.

Kim lub czym chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem:
Jerzym Pilchem albo Stefanem Królem.

Kiedy kłamię:
Niestety długość wpisów na blox.pl jest ograniczona.

Słowa, których nadużywam:
prawda, wszakże, ja, generalnie, chuj, ustęp, na przykład, sukinsyn, zdrowie

Ulubieni bohaterowie literaccy:
Jeden, ale za to jaki. Gardło Sobie Podrzynam Dibbler (znany też jako G.S.P. Dibbler). Jeśli kogoś nie śmieszy ten facet, to chyba jest genetycznie pozbawiony poczucia humoru.

Ulubieni bohaterowie życia codziennego:
Osoba, która nosi takie nazwisko jak ja (ale nie jestem to ja).

Czego nie cierpię ponad wszystko:
Głośnego zachowania na klatce schodowej i niepunktualności.

Dar natury, który chciałbym posiadać:
Ha! Wstydzę się... No przecież nie napiszę, że chciałbym latać, cnie?

Jak chciałbym umrzeć:
Podczas napisów końcowych ostatniego filmu z mojej listy filmów do obejrzenia.

Obceny stan mojego umysłu:
Jestem trzeźwy jak dzięciołek.

Błędy, które najłatwiej wybaczam:
Takie, które samemu zdarza mi się popełniać.

Moja dewiza:
Pomyślę o tym jutro.

Kwestionariusz Herolda

Kiedy staję rano przed lustrem, widzę...
... człowieka z blizną. Poważnie.

Nie zostanę prezydentem RP, bo...
... na razie nie zezwala mi na to prawo. Później zostanę.

Gdy stoję w korku...
... zachodzi duże (a właściwie stuprocentowe) prawdopodobieństwo, że na dachu mojego samochodu jest umieszczona duża litera L.

Tylko barmanowi mógłbym powiedzieć...
Dobrze, już dobrze. Sam wyjdę.

Podnieca mnie...
... zdejmowanie dziewczynie obuwia.

Wstydzę się...
... na drugi dzień.

Chciałbym dać kobiecie...
... coś, co wreszcie będzie chciała wziąć.

Chciałbym dostać od kobiety...
... sto miliardów dolarów.

Kobieta, która mnie fascynuje, to...
Nie będzie tak łatwo. Ci, którzy chcieliby się dowiedzieć, będą się musieli troszkę spocić. Otóż istnieje w Polsce zespół muzyczny o nazwie pewnego szczecińskiego osiedla. Tenże zespół nagrał kiedyś (całkiem niedawno) piosenkę na temat państwa, którego reprezentacja zlała nam dupsko na MŚ, kiedy naszym trenerem był facet, który lubi siedzieć w lesie. Jeśli wsłuchać się w tę piosenkę od 211. sekundy jej trwania (do 218. sekundy), wówczas można usłyszeć inicjały kobiety, która mnie fascynuje. O!

Boję się...
... pobierania krwi i oślepnięcia.

Nie umiałbym dziecku odpowiedzieć na pytanie...
... w którym momencie przestać pić? Zresztą nie tylko dziecku.

Wszystkie pieniądze oddałbym...
... za możliwość cofnięcia się w czasie do nocy z 7 na 8 lipca 2006.

Używany samochód kupiłbym od...
... kogoś, kto dorzuciłby mi jeszcze prawo jazdy.

Ostatnio płakałem...
... pod koniec filmu Nieugięty Luke.

Chciałbym jeszcze...
... nauczyć się grać na flecie motyw z The Fool on the Hill.

No.

czwartek, 21 maja 2009, zawiesina
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
epitet_sprzeczny
2009/05/21 21:03:13
Najlepszego!

Ciekawostki:
21 to liczba atomowa skandu, pierwiastka odkrytego w 1879 roku w Szwecji.
21 gramów waży rzekomo ludzka dusza (pierdu pierdu).
21. rozdział pominął Stanley Kubrick w ekranizacji "Mechanicznej Pomarańczy".
21 to połowa odpowiedzi na Wielkie Pytanie o Życie, Wszechświat i Całą Resztę.
21 to 12 od tyłu.
-
trini
2009/05/21 21:06:25
jeśli chodzi o wykorzystanie "oczka" to lepiej upić się w amerykańskiej knajpie niż kandydować do Sejmu RP ;)
100 lat :)
-
zawiesina
2009/05/22 10:39:42
Oksy: 21 to ponadto numer, który widniał na mojej koszulce, kiedy grałem w drużynie piłkarskiej BKS Lublin.
Trini: Pewnie tak, ale portfel lżejszy będzie, a nie cięższy. Tak w ogóle muszę sobie zrobić nowy paszport, bo to co mam to był paszport. BYŁ!

I dziękuję. :-)
Dodaj komentarz »
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog